28.08.2026
Wszystko co dobre za szybko się kończy
Początek roku szkolnego już we wtorek… Końcówka wakacji (czy naszego urlopu) to dla większości z nas nieprzyjemny, wręcz depresyjny czas – perspektywa powrotu do szarej codzienności, z drugiej strony poczucie, że czas naszych upragnionych wakacji uciekł za szybko, że znów nie udało zrealizować się sporej części planów… Większość naszych dzieci niestety również zna te odczucia…
W ostatnich dniach wakacji postarajmy się uprzyjemnić życie dziecka, zarazem nie odrywając go od codzienności. Nie odkładajmy więc powrotu z wakacji do ostatniej minuty – niech kilka ostatnich nocy wakacji dziecko spędzi już w domu, w swoim łóżku, powoli wracając do rytmu codziennego dnia (może nie od razu wstawać o 5-6, ale też – o ile w wakacje na to pozwalaliśmy – niech nie śpi do południa). Jak już wspomnieliśmy poprzednio, miejmy za sobą zakupy artykułów szkolnych, jak też porządki w pokoju. Warto nieco wcześniej przygotować też galowy strój i ewentualnie ubiór na pierwsze dni szkoły (by uniknąć niespodzianek, że np. nasze dziecko urosło podczas wakacji i nagle nie ma w czym pojawić się w szkole na rozpoczęciu roku czy w pierwszych dniach…).
Z drugiej strony starajmy się, by te ostatnie dni roku szkolnego były radosne. Nie mówmy ciągle o szkole, nauce, nie straszmy dziecka szkołą (licealistów przed maturą to też dotyczy). Odpuśćmy sobie wyjazd z noclegiem, ale jakaś fajna jednodniowa wycieczka w przedostatnim dniu wakacji, to całkiem fajny pomysł.
Dalecy jesteśmy od materializmu, ale może warto pomyśleć o jakimś drobnym upominku dla dziecka z okazji początku roku – mała maskotka, figurka, jakiś sympatyczny artykuł plastyczny, na poprawę nastroju i jako drobiazg „na szczęście”.
Z drugiej strony cały czas starajmy się usilnie oderwać dziecko od smar fonu i komputera. Niezłym pomysłem choćby podczas zakupów szkolnych, jest zakupienie jakiś barwnych, atrakcyjnych karteczek do notatek, notesików, tradycyjnego kalendarza na nowy rok szkolny (może w jakimś humorystycznym wydaniu), tak by na każdym kroku strać się przywracać dziecko do analogowego świata. Namawiajmy dziecko, by swoje notatki dotyczące codziennych spraw starało się robić tradycyjnie, analogowo – a nie tylko w smartfonie (i to w chmurze), szczególnie uwzględniając wchodzące do szkół przepisy…
Z drugiej strony starajmy się, by te ostatnie dni roku szkolnego były radosne. Nie mówmy ciągle o szkole, nauce, nie straszmy dziecka szkołą (licealistów przed maturą to też dotyczy). Odpuśćmy sobie wyjazd z noclegiem, ale jakaś fajna jednodniowa wycieczka w przedostatnim dniu wakacji, to całkiem fajny pomysł.
Dalecy jesteśmy od materializmu, ale może warto pomyśleć o jakimś drobnym upominku dla dziecka z okazji początku roku – mała maskotka, figurka, jakiś sympatyczny artykuł plastyczny, na poprawę nastroju i jako drobiazg „na szczęście”.
Z drugiej strony cały czas starajmy się usilnie oderwać dziecko od smar fonu i komputera. Niezłym pomysłem choćby podczas zakupów szkolnych, jest zakupienie jakiś barwnych, atrakcyjnych karteczek do notatek, notesików, tradycyjnego kalendarza na nowy rok szkolny (może w jakimś humorystycznym wydaniu), tak by na każdym kroku strać się przywracać dziecko do analogowego świata. Namawiajmy dziecko, by swoje notatki dotyczące codziennych spraw starało się robić tradycyjnie, analogowo – a nie tylko w smartfonie (i to w chmurze), szczególnie uwzględniając wchodzące do szkół przepisy…















