Aktualności wróć do listy
12.02.2026

Edek Dworniczek - wywiad c.d.

Po długiej przerwie wracam do rozmowy z Artystą działającym na naszej scenie od wielu lat, jako solista od kilku… Wokalista, Autor tekstów, realizator teledysków… Mowa o Edku Dworniczku.
Tym razem będzie nieco o tym, jak Edek czuje się pisząc teksty, realizując teledyski, będzie też coś na temat hobby i pewnym kocie… Sir kocie...
  • Jak już kiedyś wspomniałeś, sam piszesz teksty wszystkich piosenek, jak też sam tworzysz teledyski. To godne podziwu, ale też bardzo pracochłonne i czasochłonne…
E.: Tak, to jest bardzo czasochłonne, o czym się przekonuję. Rzeczywiście tworzę teksty, a nawet do jednej piosenki z płyty – Mój Anioł Stróż – stworzyłem też muzykę. Sporo piosenek na płytę nagrywałem u siebie w swoim domowym, a właściwie firmowym studio (mieści się u mnie w firmie). Więc trochę z musu, ale stałem się też Producentem. [śmiech] Nie planowałem tego zupełnie, ale życie czasami tak się toczy, że do pewnych rzeczy jesteśmy lekko zmuszeni, albo po prostu jest taka potrzeba. Ostatecznie potrzeba matką wynalazków, a w tym momencie tak też się stało. Oprócz tego teledyski, o których wspomniałaś – faktycznie zajmują mnóstwo czasu, dlatego też ukazuje się ich mniej niż bym chciał (i miał pomysły). Obiecuję jednak, że w najbliższym czasie już zabiorę się do pracy.

  • Wprawdzie mówimy, że Twój solowy debiut miał miejsce zaledwie kilka lat temu, ale tak naprawdę miałeś okazję występować w wielu projektach muzycznych, jak też pod własnym nazwiskiem – chyba jeszcze w latach 90-tych?
E.: Tak. Na przykład w 1998 roku miałem okazję i przyjemność nagrać kilka piosenek, które były prezentowane m.in. w kultowym wtedy programie Telefoniada w Telewizji Katowice. Od tego czasu minęło trochę lat, ale od tego czasu przygoda z telewizją i cały temat siedziały gdzieś w mojej głowie, dlatego też bardzo chętnie wszedłem w projekt Blue Party, bo wiedziałem, że to jest jednak rozwojowe. Wiedziałem, że same występy w telewizji też bardzo dużo dają, więc warto było poświęcić dużo czasu, żeby wypromować Zespół, co nam się również udało, bo korzystamy z tego w tej chwili – nawet każdy z nas w naszych solowych karierach.
  • Rzeczywiście – pod względem promocyjnym Blue Party odniosło ogromny sukces.
E.: Tak. Tu jeszcze jedna ciekawa rzecz, którą zawsze powtarzam – zaczynając projekt solowy jako Edek Dworniczek, właściwie nie musiałem startować od początku, ale od pewnego poziomu, od doświadczenia, które już zdobyłem w Blue Party. Dzięki temu miałem trochę łatwiej, bo po pierwsze już na starcie jest się trochę bardziej rozpoznawalnym, po drugie – mamy już pewnego rodzaju świadomość, jak poruszać się na tym dosyć drapieżnym rynku marketingowym. Wbrew pozorom to nie jest takie proste, ale jakoś sobie chyba radzimy.
  • Wracając do aktualności – z tego co mi wspomniałeś, w najbliższym czasie będzie się działo…
E.: Oczywiście. Jak to u mnie – nudy nie ma. Wręcz przeciwnie. Często brakuje czasu, by to wszystko zrealizować i czasowo podopinać, bo czasu nie mam zbyt wiele. Poza zajmowaniem się muzyką przecież jeszcze pracuję, ale na muzykę poświęcam bardzo dużo czasu. Mam nadzieję, że to będzie słychać, bo kolejne utwory już w przygotowaniu. Niebawem też nowości teledyskowe.
  • Ostatnio wspomniałeś, że bardzo lubisz jeździć na rowerze, jak też chodzić po górach – rozumiem, iż te zainteresowania są nadal aktualne, jeśli chodzi o wolny czas?
E.: Tak, dokładnie. Jeśli tylko uda mi się wygospodarować chwilę, staram się choć trochę pojeździć na rowerze, jak też bywać w górach. Wprawdzie nie jednocześnie, ale bardzo lubię obie formy spędzania czasu. Jak tylko mam trochę wolnego czasu, z którym ostatnio jest dosyć krucho, z uwagi na prace nad nowym repertuarem i projektem koncertowym. Jeśli już pojawi się wolny czas, wykorzystuję go właśnie w ten sposób. W górach ostatnio bywałem naprawdę często, nie zawsze chodziłem po górach, ale okolice Bielska, Szczyrku, Wisły były przeze mnie często odwiedzane. Jeszcze trochę i naprawdę poczuję się góralem. [śmiech]
  • Chyba jeszcze nie miałam okazji pytać Cię, czy masz jakieś zwierzaki?
E.: Tak – mam jednego zwierzaka i to nasz rodzinny przyjaciel kot brytyjski, który zwie się oczywiście muzycznie – jak na muzyczną rodzinę przystało. Ma na imię Cocker. To jest nasz drugi kot, ponieważ wcześniej też mieliśmy kota – tej samej rasy. Niestety zachorował i odszedł z tego świata. Też miał muzyczne imię, bo nazywał się Carlos – jak Carlos Santana. Czyli nawet tutaj wprowadzamy ciekawostki muzyczne. [śmiech]
  • Rozumiem, że jest grzeczny i zawsze Cię słucha.
E.: No wiesz, jak to Brytyjczyk. [śmiech] To jest nasz Sir Kot, czyli arystokrata angielski, nie mówi po angielsku, ale ma zachowania arystokratyczne – nie pozwala się za często dotykać, jedynie kiedy ma na to ochotę. Ale i tak jest naszym rodzinnym pupilem. Muszę powiedzieć, że nie wyobrażamy sobie życia bez niego.
  • Dziękuję bardzo za udzielenie wywiadu.
E.: Ja również dziękuję.

 

Kto fajruje w marcu?
Kto fajruje w marcu?
Śląski Gwiazdozbiór
Śląski Gwiazdozbiór
Słowniczek: z naszego na polski i z polskiego na nasze
Słowniczek: z naszego na polski i z polskiego na nasze

Lista przebojów

1.
Paweł GołeckiGóry, bliżej nieba
2.
Anna JędrzejczykTwoja pieśń
3.
Brygida i Robert ŁukowskiChwila ta
4.
De SilversNiezapominajki
5.
Krzysztof KoniarekKocham tak żyć
6.
Damian HoleckiCanto Della Terra
7.
Edek DworniczekBądź mi oddechem
8.
Golden MixWłoski flirt
9.
Duet KaroWszystko do Ciebie
10.
Proskauer EchoZmieniaj Świat każdego dnia
11.
Teresa WernerNajważniejsza nasza miłość
12.
Chris OxforduoTylko na Ciebie czekam
13.
Beata i ChristianZatańcz ze mną jeszcze raz
14.
Kobiety na WalizkachWow
15.
Michalina Starosta i Marcin JanotaWróć do mnie Kochany

Sonda

Wybierz najlepszą piosenkę o Babci i Dziadku cz.2 [głosujemy raz na dobę]