21.11.2025
Kazik Sas - wywiad c.d.
Po dłuższej przerwie powracamy do bardzo barwnej rozmowy z wszechstronnym Artystą – Muzykiem, Instrumentalistą, Kompozytorem, Aranżerem, DJ-em, ale też Radiowcem i Konferansjerem – po prostu doskonale Wam znany Kazik Sas.
Wywiad zrealizowaliśmy jakiś czas temu, ale na kilka dni przed premierą nowej płyty Zespołu Golden Mix chyba pasuje idealnie.
Tym razem Kazik opowiedział nam przede wszystkim o swojej pracy w studiu – nie tylko nad nową płytą Golden Mixa, pracy w Radiu BEST oraz o... wysypianiu się.
Wywiad zrealizowaliśmy jakiś czas temu, ale na kilka dni przed premierą nowej płyty Zespołu Golden Mix chyba pasuje idealnie.
Tym razem Kazik opowiedział nam przede wszystkim o swojej pracy w studiu – nie tylko nad nową płytą Golden Mixa, pracy w Radiu BEST oraz o... wysypianiu się.
- Co u Ciebie nowego? Podobno intensywnie pracujesz w studiu nagrań… Przypomnijmy, że nie tylko występujesz z Zespołem Golden Mix, ale jesteś też Kompozytorem i Aranżerem.
K.: Tak. Dla mnie ostatnio w studiu dzieje się dużo. Prawda jest taka, że taki czy inny produkt na tym rynku sam sobie nie funkcjonuje, trzeba mu trochę pomóc – tak to funkcjonuje. Rzeczywiście zakończyłem niedawno prace nad drugą już płytą tego składu Golden Mixa, która ma się ukazać w listopadzie – a konkretniej 23 listopada (przy okazji koncertu promocyjnego). Najgorsze jest to, że jest tyle innych zajęć, tyle obowiązków, że nie potrafiłem się zabrać za nasz Zespół… I jak zwykle goniłem na sam koniec i siedziałem po nocach, kończąc płytę na ostatnią chwilę, no – ale się udało. Za każdym razem chciałbym tego uniknąć, bo to nie jest ani zdrowe (mam na myśli fundowanie sobie w moim wieku takich nerwów), ani dobre dla płyty. Ale plany to jedno, życie – to już drugie. Jednocześnie ciekawych zleceń mi nie brakuje – są to choćby Krzysiek i Angelika, Teresa Werner, Mirek Szołtysek… Ostatnio odezwali się Dominika i Janusz Żyłka, mam jakiś temat z Pawłem Gołeckim… Mam jeszcze coś zaległego z Mirkiem Jędrowskim. Aha – ostatnio do tego grona dołącza też Zbyszek Karpowicz… - przynajmniej w planach. Są też zapytania z Niemiec. Tak więc sporo tego.
- Rzeczywiście sporo. W dodatku bardzo dobre i uznane nazwiska. Domyślam się więc, że to zarazem odpowiedzialna, ale też interesująca praca.
K.: Naprawdę jestem dumny, że jest mi dane pracować dla takich Wykonawców. Aha, nie wspomniałem, że jest też współpraca z Adamem Chrolą. To interesująca współpraca i w dodatku przez Ocean, bo Adam Mieszka w Ameryce. Tam jest 6 godzin do tyłu, to znaczy, że gdy u nas jest np. 18-sta, tam jest 12-sta w południe. Mniej więcej ten czas wybieramy zawsze na rozmowy. Adam to Gość, który pochodzi z Białego Stoku, mieszka w Stanach Zjednoczonych, ale serce ma naprawdę wielkie serce szlagierowe. Zna Wykonawców, śledzi to… Właśnie jakoś zgadaliśmy się przez Karola Hadrycha. Przyznam, że artystycznie jest jakaś chemia w rozmowach, wspólne plany muzyczne – również Golden Mixowe, bo mogę już zdradzić, że na płycie pojawi się wspólny duet z Adamem Chrolą. To już będzie trzeci duet z Zespołem Golden Mix – Wielka zabawa, kolęda, a teraz nowa piosenka, to będzie nieco szybszy numer. Przypomnę, że wcześniej oczywiście Adam sporo współpracował z Karolem Hadrychem.
A co do pierwszej części pytania – rzeczywiście ukazał się niedawno teledysk do piosenki Włoski flirt. Przed jego nagraniem roboczo nazywałem ten kawałek piosenką o pizzy… To kawałek w stylu włoskim. Gdy już wszystko było ustalone w kwestii teledysku, pomyślałem i zorientowałem się, że nie pierwsi będziemy mieć kawałek o pizzy, bo piosenkę w tej tematyce ma Chris Oxforduo i chyba jeszcze gdzieś ktoś miał…
Szukamy różnych fajnych tematów, każdy z nas ma jakieś pomysły, problem w tym, że generalnie brakuje nam czasu na realizację.
- Opowiadałeś o planach płytowych Golden Mixa, ale ostatnio ukazał się też Wasz nowy teledysk… Pewnie planów w kwestii teledysków jest więcej?
A co do pierwszej części pytania – rzeczywiście ukazał się niedawno teledysk do piosenki Włoski flirt. Przed jego nagraniem roboczo nazywałem ten kawałek piosenką o pizzy… To kawałek w stylu włoskim. Gdy już wszystko było ustalone w kwestii teledysku, pomyślałem i zorientowałem się, że nie pierwsi będziemy mieć kawałek o pizzy, bo piosenkę w tej tematyce ma Chris Oxforduo i chyba jeszcze gdzieś ktoś miał…
- Nie jestem pewna. Na pewno wiele, wiele lat temu Ania Drabek…
Szukamy różnych fajnych tematów, każdy z nas ma jakieś pomysły, problem w tym, że generalnie brakuje nam czasu na realizację.
- Przez cały czas spełniasz się też w roli Radiowca w Radiu BEST… Przynajmniej raz w tygodniu możemy usłyszeć Cię na Antenie.
K.: Tak. To dla mnie taka trochę odskocznia, zarazem podtrzymanie rytuałów radiowych, by nie zapomnieć jak to jest. Oczywiście nie jestem redaktorem, typowym radiowcem, ale raz na tydzień wskoczyć na antenę, pośmiać się i poopowiadać z Marcinem Janotą jest dla mnie wielką radością i wyróżnieniem.
- Fajnie Ci idzie i mam wrażenie, że Słuchaczom Wasz Duet bardzo przypada do gustu…
K.: Sygnały są rzeczywiście pozytywne, bardzo ważne jest też autonastawienie – to znaczy z jakim nastawieniem jedziesz do radia. Zdarzało się, że przyjeżdżałem po takiej w miarę nieprzespanej nocy, to jednak się bardzo mści. W moim wieku trzeba swoje odespać.
- Na pewno – nie tylko w Twoim wieku. W każdym wieku…
K.: Mówią, że najzdrowiej jest przespać 7 godzin i zasypiać przed północą. Nie zawsze się to udaje…
- Ładnie to brzmi z definicji…
K.: Właśnie. [śmiech] Mamy w tym względzie podobny charakter i mentalność i raczej przed 2-gą w nocy raczej nie uśniemy.
- Dziękuję bardzo za rozmowę.
K.: Również dziękuję bardzo.















