14.06.2026
Sebastian Mierzwa - wywiad cz.2
Rozmawiam dziś z niezwykle popularnym i lubianym Prezenterem Radiowym, Telewizyjnym, Internetowym, Konferansjerem, obdarzonym ogromnym poczuciem humoru, znanym m.in. z Listy Śląskich Szlagierów LSS Szlagierowo.pl – czyli z Sebastianem Mierzwą.
Sebastian Mierzwa opowiedział Śląskim Przebojom o swoich uzdolnieniach kabaretowych i pewnym marzeniu, o wieloletniej współpracy z Zespołem Feel, jak też o przeprowadzaniu wywiadów…
Sebastian Mierzwa opowiedział Śląskim Przebojom o swoich uzdolnieniach kabaretowych i pewnym marzeniu, o wieloletniej współpracy z Zespołem Feel, jak też o przeprowadzaniu wywiadów…
- Wspomniałeś troszkę o stand-upie, niemniej podobno już w szkole średniej udzielałeś się w kabarecie?
S.: Tak, ale to była bardziej zabawa. Powiem tak – moim marzeniem zawsze było, jest i chyba będzie, żeby móc się otrzeć o profesjonalny kabaret, bo zawsze we mnie było, jest i będzie poczucie humoru – czasem bardzo specyficzne, ale też chyba nadające się do tego, by ludzi bawić. Nigdy nie miałem takiego szczęścia, by znaleźć wśród ludzi znajomych grono zapaleńców, którzy chcieliby iść w to, tak jak na przykład grupa znajomych zapaleńców ze studiów się spotkała i stworzyła Kabaret Łowcy. B. U nas to działało, było bardzo mocno raczkujące – jeśli chodzi o etap szkoły średniej – a później, gdy była jeszcze jakaś możliwość, to jednak każdy jednak patrzył na to, że trzeba mieć jakiś zawód, robić coś konkretnego, iść do normalnej roboty, a nie bawić się w jakieś gwiazdorzenie (to były też takie czasy). Gdyby dzisiaj się jakaś opcja pojawiła, ktoś mnie wypatrzył pośród tych dużych, znanych postaci kabaretowych i powiedział „chodź synek, nadajesz się, chcielibymy z tobą współpracować, a może ty być chciał z nami”, myślę, że to by było dla mnie coś wielkiego.
-
Może jeszcze kiedyś się uda. Życzę Ci tego.
- O ile pamiętam początki Twojej drogi, kariery, współpracowałeś z Zespołem Feel…
- Rzeczywiście niezapomniane chwile.
S.: Tak, to chwile, które zostaną ze mną na zawsze.
- Tym razem udzielasz mi wywiadu, ale na ogół jesteś z drugiej strony – masz za sobą dziesiątki wywiadów… Lubisz przeprowadzać wywiady?
S.: Wywiady są fajne, ale ze śląskim rynkiem jest taki mały problem, że zrobienie researchu na temat kogoś jest mega trudne, bo sama doskonale wiesz, jak to jest… Sam rozmawiając ze szlagierowymi gośćmi, bardzo często sięgałem do twoich wywiadów, o czym się już rozmawiało, no bo ile razy można zapytać kiedy następna płyta, czemu ta płyta jest o tym czy o tamtym. To już są takie banały, a jednak widz czy słuchacz chce takich trochę cukiereczków, na temat życia tego człowieka. A nasi Artyści – nawet do tej pory – nie są zbyt otwarci, by mówić o swoim życiu prywatnym, nawet nie ściśle o prywatnym, ale trochę bardziej dopuścić przeciętnego Kowalskiego do siebie. To jest trudne.
- Niewątpliwie…
S.: To nie jest łatwy kawałek chleba, jeśli chodzi o naszych Śląskich Artystów, bo przeprowadzenie tego wywiadu to jest jedna rzecz, druga rzecz to fakt, że bardzo często trzeba po prostu wyciągać te odpowiedzi od Artystów. Nie ma tej łatwości, swobody w godaniu. Nieraz zdarzało mi się podczas Szlagierowej Biesiady, ze wiedzieliśmy, że mamy do zrobienia 4 wejścia, każde średnio po 5 minut, zakładaliśmy po 4-5 pytań na wejście, było powiedzmy przyszykowanych 20 pytań, a podczas nagrania 2-giego wejścia ja zadawałem już 18-ste pytanie. I teraz zaczynał się problem – co dalej? Tematy też w pewnym momencie się wyczerpują. Bo ile razy idzie rozmawiać o tym samym? Ile razy idzie godać o makówkach, itd.? Jest to naprawdę świetne, jeśli z kimś dobrze się rozmawia, rozmowa jest ciekawa i do czegoś prowadzi, to na pewno jest to interesujące, można tego kogoś poznać od zupełnie innej strony, dowiedzieć się czegoś, zobaczyć reakcję na wspólną rozmowę. To jest dosyć ciekawe doświadczenie.

- Z pewnością – ale w 100% przyznam Ci rację. Po pierwsze ciężko się do wywiadu przygotować, po drugie bardzo dużo zależy od rozmówcy – bo czasami wywiad idzie wybitnie opornie.
S.: Uważam, że u nas nie ma za bardzo z czego się przygotowywać. Przejrzałem mnóstwo odcinków różnych programów – czy sprzed lat programów Jasia Musialika (gdy jeszcze go nie prowadziłem), czy innych. Ile można rozmawiać o tym samym?

c.d.n.
c.d.n.















