13.01.2026
Buteleczki, słoiczki i inne... a gdzie kaucja?
Ostatnio na wstępie zapytaliśmy Was, czy już odłożyliście na wakacje, za kaucje za butelki? No, przecież przez 2 miesiące powinniśmy solidnie zaoszczędzić… No, to był tzw. angielski humor.
Wybaczcie ten czarny humor na wstępie – przypomnijmy, że nie ma tu pory o żadnej oszczędności, bo ta potencjalna kaucja, którą odbierzemy albo i nie, jest najpierw, jak za starych nie do końca dobrych czasów, doliczana do napojów, itp. Czyli najpierw wykładamy kasę, potem ewentualnie możemy liczyć na jej zwrot. Druga sprawa, to drobiazg, że nie wiemy jak Wy, ale my jakoś masowo w sklepach nie widujemy na razie legendarnych maszyn do odbioru tych opakowań. Po trzecie nie widzimy przede wszystkim jednego, czyli butelek, itp. z oznakowaniem na etykiecie, że to są już opakowania objęte kaucją…
No właśnie – bo o systemie kaucyjnym słyszeliśmy już od roku, tylko że jakoś tak hasłowo, a chyba nie każdy z nas wczytuje się uważnie w każdą informację dotyczącą planów dotyczących segregacji… I tym sposobem na przełomie lata i jesieni mogliśmy masowo oglądać nieco przygnębiające widoki, szczęśliwych seniorów czy nawet młodszych ewidentnie ubogich ludzi niosących ogromne torby, worki itp. wypełnione plastikowymi butelkami (rzadziej innymi opakowaniami) i wędrujące w stronę dyskontów i marketów… Wielu z nas w tym momencie stawiało sobie, a nawet tymże „tragarzom” zasadnicze pytanie – skąd drugiego dnia obowiązywania systemu kaucyjnego wzięli tyle butelek z etykietami systemu kaucyjnego? No właśnie – i tu padała odpowiedź… Okazywało się, że ów „delikwent” z radością zbierał butelki od wiosny, zbierał butelki swoje, sąsiadów, itp. i teraz z dumą niesie je do marketu czy dyskontu, licząc ile zarobi (bo gdzieś tam słyszało o złotówce od butelki)… I jak tu powiedzieć temu biednemu człowiekowi, że za te butelki nie dostanie nic lub ewentualnie w jednym z dwóch marketów/ dyskontów ma szanse na 5 gr od butelki w akcji trwającej już od 2 lat?
Dowcip polega na tym, że mamy już luty, a słynnych butelek z kaucją jeszcze na półkach nie widać. Podobno już w sporej części dyskontów i marketów pojawiają się legendarne maszyny do odbioru. Ich pojawienia się na pewno nie przegapimy, bo zauważymy je zaraz na rachunku w kasie. No i tyle w temacie majątku…
No właśnie – bo o systemie kaucyjnym słyszeliśmy już od roku, tylko że jakoś tak hasłowo, a chyba nie każdy z nas wczytuje się uważnie w każdą informację dotyczącą planów dotyczących segregacji… I tym sposobem na przełomie lata i jesieni mogliśmy masowo oglądać nieco przygnębiające widoki, szczęśliwych seniorów czy nawet młodszych ewidentnie ubogich ludzi niosących ogromne torby, worki itp. wypełnione plastikowymi butelkami (rzadziej innymi opakowaniami) i wędrujące w stronę dyskontów i marketów… Wielu z nas w tym momencie stawiało sobie, a nawet tymże „tragarzom” zasadnicze pytanie – skąd drugiego dnia obowiązywania systemu kaucyjnego wzięli tyle butelek z etykietami systemu kaucyjnego? No właśnie – i tu padała odpowiedź… Okazywało się, że ów „delikwent” z radością zbierał butelki od wiosny, zbierał butelki swoje, sąsiadów, itp. i teraz z dumą niesie je do marketu czy dyskontu, licząc ile zarobi (bo gdzieś tam słyszało o złotówce od butelki)… I jak tu powiedzieć temu biednemu człowiekowi, że za te butelki nie dostanie nic lub ewentualnie w jednym z dwóch marketów/ dyskontów ma szanse na 5 gr od butelki w akcji trwającej już od 2 lat?
Dowcip polega na tym, że mamy już luty, a słynnych butelek z kaucją jeszcze na półkach nie widać. Podobno już w sporej części dyskontów i marketów pojawiają się legendarne maszyny do odbioru. Ich pojawienia się na pewno nie przegapimy, bo zauważymy je zaraz na rachunku w kasie. No i tyle w temacie majątku…















