08.10.2024
Naturalne metody odstraszania ślimaków
Są bardzo samowystarczalne – mają swój własny dom, same zdobywają pożywienie, w dodatku chętnie nas odwiedzają, aha – i lubią kwiaty… Brzmi ciekawie. To niestety nie ogłoszenie z serwisu randkowego, a barwna charakterystyka niezbyt lubianych przez nas gości – mowa o ślimakach.
Choć na pierwszy rzut oka ślimaki – przynajmniej te rodzime, z muszlami na plecach, właściwie prezentują się niewinnie, potrafią solidnie odchudzić nasze grządki z kwiatami, warzywami, itp. Nie wspominając już o inwazyjnym gatunku, jakim są ślimaki nagie (które również pod względami estetycznymi i wielkości, potrafią w jedną noc zostawić z naszej rabaty tylko obrzeże). Oczywiście do zwalczania nieproszonych gości na ogół poleca się środki chemiczne – niemniej one mają więcej skutków ubocznych (i to bardzo poważnych), niż zalet, paradoksalnie nie odstraszając, ani nie wybijając większości ślimaków.
Dlatego też jednak lepiej spróbować naturalnych metod odstraszania mięczaków – cóż, nawet jeśli nie będą zbyt skuteczne, nie skażą gleby, nie narażą też życia i zdrowia innych zwierząt.
Wśród najczęściej wymienianych naturalnych metod odstraszania ślimaków, jest dosadzanie na grządkach roślin, których zapach odstrasza ślimaki – są to m.in. szałwia, macierzanka i rumianek, czy czosnek, cebula, rozmaryn, bazylia czy mięta. Czyli powszechnie dostępne popularne zioła, które do kompletu całkiem ładnie prezentują się na naszych grządkach, wprowadzając na nich ciekawy akcent.
Zdaniem niektórych ogrodników, skuteczne jest otaczanie roślin barierami mechanicznymi – przez które ślimaki nie są w stanie przejść – przykładem jest wysypywanie wokół roślin pasa z fusów po kawie. Podobno dla ślimaków stanowią barierę nie do przejścia. Legendy głoszą, że możemy też wysypać wokół roślin grubszą warstwę drobnego żwiru, lub gdzieś przed rabatą ułożyć kolczastą wycieraczkę (aczkolwiek z własnego doświadczenia wiem, że nowoczesne ślimaki w legendy nie wierzą i jakoś pokonują większość tych barier).
Zawsze można zastosować też naturalny oprysk – preparat przygotować możemy z ziela piołunu (gorzki smak powinien skutecznie zniechęcić ślimaki – jak też inne szkodniki, typu mszyce). Teoretycznie podobną rolę pełni preparat, który możemy przygotować np. z czosnku, czy innych wspomnianych już (w charakterze sadzonek) ziół. Aha – zarówno w formie preparatu, jak też nasadzeń, świetnie sprawdza się też wrotycz (jego smak i zapach zniechęci nie tylko ślimaki).
Hmm – dbajmy też o zaglądające do naszych ogrodów jeże czy ptaki (choćby zapewniając im zaciszne zakamarki oraz stały dostęp do wody) – gdyż ślimaki to ich przysmak (przynajmniej nasze patriotyczne ślimaki z muszlami).
Dlatego też jednak lepiej spróbować naturalnych metod odstraszania mięczaków – cóż, nawet jeśli nie będą zbyt skuteczne, nie skażą gleby, nie narażą też życia i zdrowia innych zwierząt.
Wśród najczęściej wymienianych naturalnych metod odstraszania ślimaków, jest dosadzanie na grządkach roślin, których zapach odstrasza ślimaki – są to m.in. szałwia, macierzanka i rumianek, czy czosnek, cebula, rozmaryn, bazylia czy mięta. Czyli powszechnie dostępne popularne zioła, które do kompletu całkiem ładnie prezentują się na naszych grządkach, wprowadzając na nich ciekawy akcent.
Zdaniem niektórych ogrodników, skuteczne jest otaczanie roślin barierami mechanicznymi – przez które ślimaki nie są w stanie przejść – przykładem jest wysypywanie wokół roślin pasa z fusów po kawie. Podobno dla ślimaków stanowią barierę nie do przejścia. Legendy głoszą, że możemy też wysypać wokół roślin grubszą warstwę drobnego żwiru, lub gdzieś przed rabatą ułożyć kolczastą wycieraczkę (aczkolwiek z własnego doświadczenia wiem, że nowoczesne ślimaki w legendy nie wierzą i jakoś pokonują większość tych barier).
Zawsze można zastosować też naturalny oprysk – preparat przygotować możemy z ziela piołunu (gorzki smak powinien skutecznie zniechęcić ślimaki – jak też inne szkodniki, typu mszyce). Teoretycznie podobną rolę pełni preparat, który możemy przygotować np. z czosnku, czy innych wspomnianych już (w charakterze sadzonek) ziół. Aha – zarówno w formie preparatu, jak też nasadzeń, świetnie sprawdza się też wrotycz (jego smak i zapach zniechęci nie tylko ślimaki).
Hmm – dbajmy też o zaglądające do naszych ogrodów jeże czy ptaki (choćby zapewniając im zaciszne zakamarki oraz stały dostęp do wody) – gdyż ślimaki to ich przysmak (przynajmniej nasze patriotyczne ślimaki z muszlami).















