14.10.2016
Niekoniecznie mroczne podziemia
Znowu spotykamy się na turystycznym szlaku. Tym razem zajrzymy do Sztolni Czarnego Pstrąga oraz do zabytkowej Kopalni Srebra. Oba obiekty znajdują się w Tarnowskich Górach – mieście będącym kolebką górnictwa górnośląskiego.
1/24
Króciutka historia Tarnowskich Gór
Samo miasto powstało i rozwijało się w ścisłym związku z odkrytymi złożami rudy ołowiano-srebrnej i późniejszą ich eksploatacją. Pierwsze wzmianki o górnictwie kruszcowym na tych terenach pochodzą z pierwszej połowy XII wieku (bulla papieża Innocentego II); znaczny rozwój tego ośrodka górnictwa nastąpił na przełomie XV i XVI wieku – osada górnicza otrzymała prawa miejskie w 1526 r.
Tajemnicza sztolnia
Sztolnia Czarnego Pstrąga znajduje się na terenie rozległego (prawie 475 hektarów) Parku Repeckiego. Park posiada różnorodny drzewostan: buki (w znacznej przewadze), dęby, kasztanowce, modrzewie, lipy, olchy, wiązy, tulipanowce, sosny wejmutki; szczególnie pięknie park prezentuje się złotą jesienią. W tym pięknym otoczeniu znajdują się dwa szyby sztolniowe – szyb „Ewa” (20 m głębokości) i szyb „Sylwester” (30 m głębokości). Do poziomu sztolni wykonano łącznie 26 szybów. Nadszybia szybów „Ewa” i „Sylwester” mają kształt rotundy. Podszybia to przystanie dla łodzi, do których schodzi się schodami. Po wejściu do łódek przepływamy 600 metrowy odcinek starej sztolni, udostępniony do zwiedzania turystom. Przewodnik, pchając łodzie, przeprawia turystów od jednego szybu do drugiego, opowiadając o historii tego miejsca. Łódki przepływają korytarzem o szerokości do 2,5 m, wysokości nawet do 4 m. Głębokość wody „pod kilem” wynosi do 1m. W wodzie tej można dojrzeć pstrągi – ze względu na niedostatek oświetlenia wydają się one być czarne. Stąd pochodzi nazwa sztolni – Sztolnia Czarnego Pstrąga. Od pewnego czasu w sztolni mieszkają nietoperze i - ku uciesze jednych turystów, a przerażeniu drugich – przelatują nad ich głowami. W sztolni panuje stała temperatura około 10 stopni C.
Sztolnia Czarnego Pstrąga to tylko drobny ułamek całego systemu podziemnych chodników.
Tarnogórscy gwarkowie wykuli ponad 20.000 szybów większych i mniejszych, około 150 km chodników o wysokości od 60 cm do 4 m, około 35 km chodników wodnych i sztolni odwadniających. Początkowo wyrobiska odwadniano wyciągając wodę na powierzchnię w ten sam sposób co urobek (za pomocą potężnych worów). W miarę schodzenia z wydobyciem na większe głębokości i związanym z tym większym napływem wody, problem z jej usunięciem zwiększał się. Metody usuwania wody za pomocą kołowrotów były mało efektywne. Specjalnie konstruowane maszyny do odwadniania, kieraty konne (w połowie XVI wieku w Tarnowskich Górach przy napędzaniu urządzeń odwadniających pracowało przez całą dobę nawet 700 koni) nie przynosiły odpowiednich efektów. Dlatego rozpoczęto budowę sztolni odwadniających. Do połowy XIX wieku wybudowano osiem dużych sztolni (od sztolni „Św. Jakub” przez sztolnie „Boże Dopomóż” i „Tarnogórska” do sztolni „Głęboka – Fryderyk”). Ta ostatnia, po przedłużeniu, miała około 15 km długości i do dnia dzisiejszego odprowadza wody z podziemnych chodników pod Tarnowskimi Górami do rzeki Dramy. To częścią tej sztolni jest obiekt turystyczny nazywany Sztolnią Czarnego Pstrąga.
Śląska kopalnia, ale… nie węgla tylko srebra
Innym obiektem pochodzącym z tego okresu jest zabytkowa Kopalnia Srebra. Na obiekt ten składają się podziemne korytarze i komory położone na głębokości 40 m oraz umiejscowiony na powierzchni Skansen Maszyn Parowych, w którym znajduje się ponad 30 eksponatów, w tym parowozy i pompy wodne.
Podziemna trasa liczy 1740 m i rozpoczyna się na podszybiu szybu „Anioł”. Podążając labiryntem chodników trafiamy najpierw do komory „Srebrnej” z odtworzonymi stanowiskami pracy gwarków, ich narzędziami pracy i zwałem urobionej rudy ołowiowej. W komorze znajduje się unikalne małe jeziorko. Następnie trafiamy do komory „Zawałowej”. Tutaj można zobaczyć głazy dolomitu pochodzące z zawału, lej krasowy w kształcie dzwonu; w komorze wyeksponowano drewniane wózki z załadowanym urobkiem. Dalej trasa prowadzi przez prochownię do komory „Niskiej” (2.000 metrów kwadratowych), skąd schodzi się do chodnika wodnego. Po przepłynięciu łodziami odcinka o długości 270 m, trafiamy do trzeciego szybu o nazwie „Żmija”, pełniącego funkcję szybu wentylacyjnego. Dalej kierujemy się chodnikami komorowymi w stronę podszybia szybu „Anioł”, oglądając po drodze różne typy współczesnych obudów chodnikowych. Szybem „Anioł” wydostajemy się z powrotem na powierzchnię.
Samo miasto powstało i rozwijało się w ścisłym związku z odkrytymi złożami rudy ołowiano-srebrnej i późniejszą ich eksploatacją. Pierwsze wzmianki o górnictwie kruszcowym na tych terenach pochodzą z pierwszej połowy XII wieku (bulla papieża Innocentego II); znaczny rozwój tego ośrodka górnictwa nastąpił na przełomie XV i XVI wieku – osada górnicza otrzymała prawa miejskie w 1526 r.
Tajemnicza sztolnia
Sztolnia Czarnego Pstrąga znajduje się na terenie rozległego (prawie 475 hektarów) Parku Repeckiego. Park posiada różnorodny drzewostan: buki (w znacznej przewadze), dęby, kasztanowce, modrzewie, lipy, olchy, wiązy, tulipanowce, sosny wejmutki; szczególnie pięknie park prezentuje się złotą jesienią. W tym pięknym otoczeniu znajdują się dwa szyby sztolniowe – szyb „Ewa” (20 m głębokości) i szyb „Sylwester” (30 m głębokości). Do poziomu sztolni wykonano łącznie 26 szybów. Nadszybia szybów „Ewa” i „Sylwester” mają kształt rotundy. Podszybia to przystanie dla łodzi, do których schodzi się schodami. Po wejściu do łódek przepływamy 600 metrowy odcinek starej sztolni, udostępniony do zwiedzania turystom. Przewodnik, pchając łodzie, przeprawia turystów od jednego szybu do drugiego, opowiadając o historii tego miejsca. Łódki przepływają korytarzem o szerokości do 2,5 m, wysokości nawet do 4 m. Głębokość wody „pod kilem” wynosi do 1m. W wodzie tej można dojrzeć pstrągi – ze względu na niedostatek oświetlenia wydają się one być czarne. Stąd pochodzi nazwa sztolni – Sztolnia Czarnego Pstrąga. Od pewnego czasu w sztolni mieszkają nietoperze i - ku uciesze jednych turystów, a przerażeniu drugich – przelatują nad ich głowami. W sztolni panuje stała temperatura około 10 stopni C.
Sztolnia Czarnego Pstrąga to tylko drobny ułamek całego systemu podziemnych chodników.
Tarnogórscy gwarkowie wykuli ponad 20.000 szybów większych i mniejszych, około 150 km chodników o wysokości od 60 cm do 4 m, około 35 km chodników wodnych i sztolni odwadniających. Początkowo wyrobiska odwadniano wyciągając wodę na powierzchnię w ten sam sposób co urobek (za pomocą potężnych worów). W miarę schodzenia z wydobyciem na większe głębokości i związanym z tym większym napływem wody, problem z jej usunięciem zwiększał się. Metody usuwania wody za pomocą kołowrotów były mało efektywne. Specjalnie konstruowane maszyny do odwadniania, kieraty konne (w połowie XVI wieku w Tarnowskich Górach przy napędzaniu urządzeń odwadniających pracowało przez całą dobę nawet 700 koni) nie przynosiły odpowiednich efektów. Dlatego rozpoczęto budowę sztolni odwadniających. Do połowy XIX wieku wybudowano osiem dużych sztolni (od sztolni „Św. Jakub” przez sztolnie „Boże Dopomóż” i „Tarnogórska” do sztolni „Głęboka – Fryderyk”). Ta ostatnia, po przedłużeniu, miała około 15 km długości i do dnia dzisiejszego odprowadza wody z podziemnych chodników pod Tarnowskimi Górami do rzeki Dramy. To częścią tej sztolni jest obiekt turystyczny nazywany Sztolnią Czarnego Pstrąga.
Śląska kopalnia, ale… nie węgla tylko srebra
Innym obiektem pochodzącym z tego okresu jest zabytkowa Kopalnia Srebra. Na obiekt ten składają się podziemne korytarze i komory położone na głębokości 40 m oraz umiejscowiony na powierzchni Skansen Maszyn Parowych, w którym znajduje się ponad 30 eksponatów, w tym parowozy i pompy wodne.
Podziemna trasa liczy 1740 m i rozpoczyna się na podszybiu szybu „Anioł”. Podążając labiryntem chodników trafiamy najpierw do komory „Srebrnej” z odtworzonymi stanowiskami pracy gwarków, ich narzędziami pracy i zwałem urobionej rudy ołowiowej. W komorze znajduje się unikalne małe jeziorko. Następnie trafiamy do komory „Zawałowej”. Tutaj można zobaczyć głazy dolomitu pochodzące z zawału, lej krasowy w kształcie dzwonu; w komorze wyeksponowano drewniane wózki z załadowanym urobkiem. Dalej trasa prowadzi przez prochownię do komory „Niskiej” (2.000 metrów kwadratowych), skąd schodzi się do chodnika wodnego. Po przepłynięciu łodziami odcinka o długości 270 m, trafiamy do trzeciego szybu o nazwie „Żmija”, pełniącego funkcję szybu wentylacyjnego. Dalej kierujemy się chodnikami komorowymi w stronę podszybia szybu „Anioł”, oglądając po drodze różne typy współczesnych obudów chodnikowych. Szybem „Anioł” wydostajemy się z powrotem na powierzchnię.