Aktualności wróć do listy
08.10.2023

Magda - wywiad cz.1

Rozmawiam dziś z popularną i utalentowaną Wokalistką młodego pokolenia, mającą na koncie sporo przebojów i interesujących teledysków – czyli z Magdą.
Przypomnijmy, że Magda będzie też jedną z Gwiazd nadchodzącej Jesiennej Rewii Gwiazd Śląskich Przebojów
Na początek Magda opowiedziała nam o swoich nowych doświadczeniach - czyli okazji sprawdzenia się w roki Prowadzącej imprezy.
  • Sporo się u Ciebie dzieje. Jak się okazuje, nie tylko muzycznie – w ubiegłym roku sprawdziłaś się w nowej roli: na dosyć sporych i prestiżowych imprezach miałaś okazję sprawdzić się w roli Prowadzącej czy Współprowadzącej i to u boku popularnych Prezenterów znanych z rozgłośni radiowych, telewizji oraz innych imprez… Jak się czułaś w nowej roli?
M.: Owszem – ostatnio w moim życiu sporo nowych doświadczeń. Prowadzenie imprezy to wyzwanie, dla osoby, która jest związana ze sceną, ale w inny sposób. Jednak to jest inny rodzaj pracy, trzeba wykazać się tutaj kunsztem językowym i pokazać się od kompletnie innej strony, dla mnie wcześniej nie znanej. Było to doświadczenie, które z pewnością rozwinęło mnie pod katem, by więcej mówić, więc może uda mi się też na najbliższych koncertach zaprezentować właśnie z tej strony, że nie tylko będę śpiewać, ale jeszcze o czymś powiem więcej, nie będę się aż tak bać. Do tej pory miałam tak, że bałam się mówić, bo może źle wypadnie. To doświadczenie jednak mam nadzieję, że wpłynie na to, że będę chętniej się odzywać.
Benefis Edka Sikory z LSS Szlagierowo.pl - Magda, Edek Sikora, Sebastian Mierzwa
  • Z pewnością. Jak na debiut, trafiłaś od razu na głęboką wodę…
M.: Tak. Dodam, że nie planowałam tego kompletnie. Zaproszenie od Edka Sikory na Jego Benefis właśnie w formie osoby prowadzącej właśnie wspólnie z Marcinem Janotą oraz Sebastianem Mierzwą, to było zaskoczenie i wręcz niedowierzanie. Na początku uznałam, że to chyba nie do końca dobry pomysł, ale Edziu nalegał, by odświeżyć tą formułę, by pokazać Publiczności coś nowego – nie tylko grupę Prowadzących, którą każdy z nas zna i kojarzy. Sebastian i Marcin to Fachowcy i Profesjonaliści w tym co robią, tutaj jednak była koncepcja, by „dodać troszeczkę czegoś piękniejszego” – jak mi powiedzieli. Zgadzam się z tym – bo ja miałam Chłopakom tylko delikatnie pomóc. Myślę, że nie przeszkadzałam, a wręcz z tego co słyszałam pomysł Edzia udał się naprawdę dobrze. Publiczność odebrała to bardzo pozytywnie, ja sama prywatnie dostawałam wiadomości, że Widzom podobała się ta forma, że byliśmy w Duetach. Myślę więc, że jakaś dodatkowa forma do tego, co robię na co dzień, czyli do śpiewania może jeszcze kiedyś się trafi. Zwłaszcza, że u Edzia powiedziałam początkowo, że to jest jednorazowa sytuacja, a okazało się, że ostatecznie po dwóch tygodniach dostałam kolejną propozycję – również w Chorzowie, również z Marcinem Janotą. Była to oczywiście zupełnie inna impreza – tematycznie, ale też muzycznie. Mowa o koncercie Przystanek Krajcok, choć również był to Jubileusz – 40-lecie Zespołu Universe, a u Edzia było z kolei 40 lat Pracy Artystycznej. Niby dwie podobne imprezy, jednak trochę inne w formule – w drugim przypadku był to Festiwal Przystanek Krajcok – to impreza, która składała się z przesłuchań Uczestników, którzy wzięli udział w konkursie oraz ostatecznie z koncertu Zespołu – plus wyłonienie Wygranych Festiwalu. Na pewno była to dla mnie świetna zabawa, jak też nowe doświadczenie, z czego jestem bardzo zadowolona. Może kiedyś jeszcze coś się przytrafi. Współpraca z Chłopakami, to był świetnie spędzony czas, kompletnie nie żałuję, że zaryzykowałam i podjęłam tę rękawicę i zawalczyłam.

  • Na Przystanku Krajcok niestety nie miałam okazji być, ale na Benefisie Edka Sikory bardzo dobrze Ci poszło – zwłaszcza, że był to Twój całkowity debiut. Moim zdaniem właściwie nie odstawałaś od zawodowych Prowadzących…
M.: Dokładnie tak. Zwłaszcza, że Panowie to zawodowcy, a ja byłam kompletnym laikiem, a mimo to myślę, że aż tak bardzo nie było widać, że jednak byłam dosyć mocno stremowana, bo sytuacja jednak troszkę mnie krępowała, gdyż nie wiedziałam czy sobie poradzę. Ale chyba ostatecznie aż tak nie było tego widać.